[ Trochę muszek z warsztaciku | Powrót do PzW | Bączek Tomka Szczeciny ]
Wypatrzyłem otóż kiedyś niesamowicie piękne stanowiska pracy dla wiążących muchy. Firma Oasis proponuje amerykańskim Tyierom niesamowite urządzenia. Można je obejrzeć na >>tej stronie. Zachorowałem, ale wypakować 250 dolarów to absolutnie nie na moje możliwości. Mam jednak przyjaciela, który w zeszłym roku podarował mi przepiękne drewniane kanu (relacja z dziewiczego spływu >>tutaj). Tak jak Wojtek, to na drewnie mało kto się zna. No to poprosiłem, ubłagałem i dzisiaj w priotytetowej paczce przyjechało do mnie spełnienie marzeń. Takie zwieńczenia dla mojego muszkarskiego warsztaciku.
Kilka godzin, zamiast pracować, zachowywałem się jak Kłapouchy z "Kubusia Puchatka" na swoich urodzinach - wkładałem i wyjmowałem... No, nie balonik do baryłki po miodzie, ale moje muszkarskie skarby do rozmaitych dziurek. Jak już w końcu powkładałem wszystko i zawiązałem pośpiesznego potworka oraz ustaliłem sobie pełną ergonomię, to obfotografowałem cudo starannie i efekt sesji tej prezentuję przyjaciołom po imadle...











Wojtek Szczygieł jest w stanie wykonać każdego bencha, także wg rysunków wykonanych przez rozmarzonych wiązaczy. Kontakt przez stronę www.woodenboats.pl